Wywiad ze mną, który ukazał się na http://www.addwork24.com/. Nie konieczne tu pasuje bo zawód konsultanta nie może być traktowany jako typowa praca dodatkowa, ale wyjaśnienia są w tekście:) Zapraszam do czytania zwłaszcza osoby, które marzą o tym zawodzie.KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA

„Najważniejsze w dążeniu do celu jest przekonanie o słuszności własnej drogi” – tak wszystkim poszukującym pracy idealnej doradza pani Anna Boroń, która sama odnalazła się w branży ślubnej. Jako konsultant młodych par współpracuje ze Ślubną Pracownią, łącząc to zajęcie z pracą na etat.
Każdy może scharakteryzować siebie w kilku słowach czy zdaniach. A co powiedziałaby Pani, gdyby miała całą siebie zawrzeć w krótkim opisie?
Nazywam się Anna Boroń, mieszkam w Krakowie od urodzenia. Jestem żoną i matką, ale także kobietą spełniającą się zawodowo. Pracę podjęłam już na studiach. Najpierw pracowałam dorywczo, a później w archiwum, co było zgodne z moimi historycznymi zainteresowaniami i tokiem studiów. Dzisiaj mam 40 lat i już drugi raz próbuję wprowadzić zmiany w moje zawodowe przyzwyczajenia, możliwości spełnienia się zawodowego oraz finansowego.
Na czym polega ta zawodowa rewolucja w Pani życiu?
Zdecydowałam się na współpracę ze Ślubną Pracownią na zasadach franczyzy. Nasza firma organizuje wesela i śluby oraz inne imprezy i eventy. Pomagamy młodym parom w kompleksowym organizowaniu przyjęcia, choć zajmujemy się również drobniejszymi zleceniami – dopinamy szczegóły, doradzamy, podpowiadamy, polecamy podwykonawców. Para młoda może skorzystać z naszych usług tylko na czas ślubu i wesela, jest to tzw. koordynacja dnia ślubu i wesela. Pomagamy w ten dzień przy organizacji, tak aby młodzi czuli się komfortowo i mogli poświęcić czas na swoje przygotowania, zamiast pilnować podwykonawców, ustawiać dekoracje czy zwozić ciasta i napoje.
Kiedyś planowaniem ślubów zajmowała się rodzina i sami narzeczeni. Dzisiaj coraz częściej słyszymy o konsultantach ślubnych. Skąd wzięła się ta moda?
Popularność tzw. wedding planerów przyszła oczywiście z Zachodu. Mimo że najstarsze polskie firmy działają w tej branży już od kilku lat, to wciąż jest to propozycja nowa i mało rozpowszechniona w Polsce. Kojarzy się z luksusem i sporym wydatkiem, a tak naprawdę dostęp do naszych usług niekoniecznie musi być drogi (stawka zależy od liczby i rodzaju usług). W Polsce działa kilka dużych, rozpoznawalnych firm zrzeszonych w Stowarzyszeniu Konsultantów Ślubnych oraz wiele drobnych przedsiębiorstw.
Marzę o organizacji ceremonii ślubnych i wesel. Jakie muszę mieć predyspozycje osobowościowe? Czy pracy konsultanta ślubnego można się nauczyć?
Aby rozpocząć pracę wedding plannera, najlepiej mieć już jakieś doświadczenie w organizacji imprez, nieocenione będzie też doświadczenie życiowe. W trakcie przygotowań ślubnych może dojść do wielu nieoczekiwanych sytuacji, napięć rodzinnych, nagłych zmian planów, kłopotów z podwykonawcami, wydarzeń losowych – trzeba więc być jednocześnie po trosze psychologiem, logistykiem, florystą i architektem wnętrz, ale także znać się na fotografii, muzyce i savoir vivrze. Trudno tu mówić o jakimś konkretnym wykształceniu – wszystko może się przydać. Jednak aby rozpocząć pracę, najlepiej skończyć kurs lub odbyć staż w agencji ślubnej. Nie mniej każdy, kto zaczyna pracę w tym zawodzie, musi sobie odpowiedzieć na zasadnicze pytanie – „Czy naprawdę tego chcę?”.
Od czego należy zatem zacząć zakładanie własnej firmy?
Wielu osobom wydaje się, że to miłe zajęcie (zwłaszcza po filmie z Jenifer Lopez),ale budowanie profesjonalnej firmy jest kosztowne i pracochłonne. Tworząc firmę wedding plannerską, musimy się liczyć z pracą długoterminową. Często umowy podpisuje się na 2 lata przed weselem, dysponujemy pieniędzmi klienta, podpisujemy umowy, zaciągamy poważne zobowiązanie wobec osób, które nam zaufały. Nie możemy więc wycofać się z dnia na dzień, bo akurat trafił nam się świetny wyjazd czy inna lepsza praca. Ja akurat pracuję dalej na etacie i firma jest moim dodatkowym zajęciem, ale nie w znaczeniu dodatkowej, luźnej pracy bez zobowiązań. Staram się budować swoją markę tak, aby w przyszłości zrezygnować z pracy na etacie i zająć się wyłącznie firmą.
Jak wygląda praca konsultanta ślubnego?
Konsultacja ślubna to praca sezonowa (okres wesel to maj–wrzesień), stąd nasilenie prac przypada właśnie w miesiącach letnich i wtedy mogą być zajęte wszystkie weekendy. W zimie jest więcej czasu, zajmuję się wtedy przede wszystkim sprawami koncepcyjnymi i papierkowymi oraz spotkaniami z klientami i podwykonawcami. Pracuję na terenie Małopolski i dojeżdżam do klienta o dogodnej dla niego porze i miejscu. Warsztat pracy konsultanta ślubnego to zazwyczaj laptop z licznymi prezentacjami, wizualizacjami i pomysłami.
Dlaczego została Pani konsultantką ślubną?
Do zajęcia się planowaniem ślubów i wesel skłoniło mnie kilka rzeczy. Przede wszystkim spokojna, naukowa praca w archiwum nie spełniała wszystkich moich potrzeb. Wcześniej zajmowałam się dorywczo organizacją imprez, wesel i czułam, że to mi się podoba – znalazłam w sobie te cechy, które pozwalają na odnalezienie się w tego rodzaju działalności. Ważna była też możliwość nawiązania współpracy ze Ślubną Pracownią, która wtedy poszukiwała konsultanta w Krakowie. Nie zdecydowałabym się na tworzenie własnej firmy bez pomocy i know-how, które otrzymałam właśnie w tej firmie. Trzecią kwestią było moje poczucie estetyki. Od wielu lat interesowałam się tematyka ślubną i śledziłam nowe trendy. Niestety zawsze ubolewałam nad siermiężnością i brakiem pomysłów na ciekawe, zaskakujące śluby. Nie chodzi mi od razu o ślub w balonie czy pod wodą, ale raczej o sposób patrzenia na wesele jako imprezę spójną, piękną, dopracowaną w szczegółach.
O konsultantach ślubnych wiele się mówi, ale rzadko słyszymy, że przyjaciółka czy kuzyn skorzystali z ich pomocy, organizując własne wesele.
Tak, zawód ten w Polsce wciąż jest nowy, dlatego zajmujemy się nie tylko właściwą pracą, ale też propagowaniem naszych usług aby coraz więcej osób poznało i skorzystało z tego rodzaju pomocy. Zaczynając ten rodzaj pracy, należy liczyć się z tym, że zarobki przychodzą z czasem. To nie jest typowa praca dodatkowa, w której zastrzyk gotówki dostajemy od razu. Nasze wynagrodzenie wpływa transzami.
Jak wygląda współpraca ze Ślubną Pracownią? Jaki jest pierwszy krok na ścieżce kariery w tej branży?
Ślubna Pracownia ciągle proponuje szkolenia w tym zawodzie. Co prawda, jak mówią złośliwi, szkolimy sobie konkurencję, ale tak naprawdę od szkolenia do podjęcia działania jest długa droga. Na pewno osoby, które chcą i marzą, aby się tym zająć, powinny odbyć takie szkolenie. Jest ono pierwszym odarciem ze złudzeń, że jest to praca łatwa, lekka i przyjemna. Następny etap to otworzenie własnej firmy lub przystąpienie do franczyzy. Praca polega głownie na poszukiwaniu klienta, budowaniu swojej bazy podwykonawców oraz promowanie wizerunku eksperta w swojej branży (pisanie artykułów, bloga itp.). Czas pracy zależy głownie od liczby zleceń. Jeśli wesela będą co weekend, to doba może być za krótka. Na pewno trzeba się oswoić z myślą o pracy w weekendy i wakacje.
Usługodawcy często mówią, że powodzenie biznesu zależy od klientów i że to właśnie pozyskanie klienta to największa trudność. Co w pracy wedding plannera stanowi największe wyzwanie?
Rzeczywiście, największą trudnością jest pozyskanie klienta. Polacy są samowystarczalni, a organizacja wesel w rodzinach ma długa tradycję. Najczęściej więc z usług konsultantów korzystają osoby z zagranicy lub zapracowane. Wiele małych firm upada, bo nie może pozyskać klienta, jednak rok na zaistnienie w tej branży to nie wiele.
Zna Pani na pewno wiele osób zajmujących się organizacją wesel i innych przyjęć, łatwo jest więc Pani określić cechy idealnego wedding plannera.
Na pewno jest to praca dla osób wytrwałych. Można dość łatwo wpaść w rutynę, co widać często po niektórych podwykonawcach weselnych. Nie można tego traktować jako sposób na dorobienie do pensji, jak np. często jest traktowana opieka nad dzieckiem. Nie jest to sposób na zarobienie szybkich pieniędzy. Trzeba mieć na uwadze, że praca w usługach czasem może być bardzo trudna i obok klientów wspaniałych, zgodnych i zachwyconych współpracą z nami mogą pojawić się osoby z trudnym charakterem, wymagające i niezadowolone. Właśnie dlatego trzeba mieć silną psychikę, ale też dużo zainteresowań, żeby przy hobby móc się odstresować i nabrać dystansu.
Jaka jest dzisiaj branża ślubna w Polsce? Czy jest to rzeczywiście tak chłonny rynek, jak się mówi?
Branża ślubna jest ogromnym morzem możliwości, ale trzeba umieć z niego skorzystać i zgromadzić wokół siebie bardzo dobrych podwykonawców, bo sukces konsultanta zależy też od innych. Ślubna Pracownia jest miejscem szczególnym, bo chociaż każdy oddział pracuje samodzielnie, to jednak nasz sukces wpływa na całą firmę i odwrotnie – jeśli coś jest pod szyldem Ślubnej Pracowni, to opinia o marce wpływa na każdy oddział. Akurat naszą siłą jest praca poszczególnych oddziałów i praca głównej szefowej i inicjatorki Zuzy Kuczbajskiej. Nie zbuduje się dobrej marki w krótkim czasie. Osobom, które nie są pewne, czy to ich powołanie, polecam staż w agencji ślubnej. Najważniejsze w dążeniu do celu jest przekonanie o słuszności własnej drogi.
Anna Boroń – konsultant ślubny