Kiedyś w telewizji puszczany był film, w którym przedstawiciele różnych zawodów zwierzali się, jakie mniejsze lub większe świństwa robią klientom, którzy ich zdenerwują. Jak się można spodziewać mistrzami byli pracownicy restauracji:) Zawsze mam ten film w pamięci, kiedy zaczynam pracę z nowymi ludźmi, podwykonawcami i kiedy mam skoordynować wesele.

To trudna rola, kiedy trzeba być jednocześnie wymagającym, a z drugiej stworzyć miłą atmosferę do pracy. Ale to jest bardzo ważne, bo stawką jest udane wesele.

Z jednej strony podwykonawcy są przez Was zatrudniani i macie prawo wymagać najlepszej obsługi, zaś z drugiej strony są to ludzie, którzy mają swoje nawyki, przyzwyczajenia, ale też dużo doświadczenia. W przypadku, gdy chcecie czegoś niestandardowego porozmawiajcie z daną osobą (fotografem, managerem), przedstawcie waszą wizję – nie oczekujcie, że oni będą w stanie się domyślić. Jeśli natomiast zostanie ustalony plan działania wymagajcie jego realizacji.

Wymagajcie, ale też stwórzcie dobre warunki dla pracy na weselu. Niestety wciąż dość często się słyszy, że nie było poczęstunku, noclegów. Lokale również często o to nie dbają i ustawiają stolik dla obsługi w jakimś składziku pełnym starych stołów i rupieci.

Pamiętajcie Kochani, że ci ludzie pracują dla Was! Od nich zależy bardzo wiele: muzyka, fotografie, video.
Oczywiście wiele zależy od tego, jakich ludzi zatrudnimy na swoim weselu. Jeśli nie zadbamy o to, aby nie mogli pić alkoholu, nie ustalimy godzin pracy i wielu innych rzeczy to faktycznie pozostaje nam wtedy wielki płacz i kłótnie na weselu.

A zatem, podsumowując:
– zatrudniajmy profesjonalistów i oczekujmy od nich profesjonalizmu
– ustalmy wszystkie zasady, na których nam zależy (o ile to możliwe pisemnie)
– stwórzmy dobre warunki do pracy i zadbajmy o wszystkich którzy pomagają nam to wesele tworzyć.
A możemy być pewni, że zemsta kucharza (ani nikogo innego) nas nie dosięgnie:)