Po ostatnim wpisie na temat umowy spłynęło do mnie kilka zapytań w tym temacie. Okazuje się, że większość z Was miała lub ma problemy ze źle napisaną umową. Często lokale/podwykonawcy wywierają presję na szybkie podpisanie umowy i respektują tylko wpłatę zaliczki/zadatku, co nie wpływa na dobre negocjacje. Może się bowiem zdarzyć, że będzie negocjować warunki umowy a w tym czasie ktoś Was uprzedzi i wpłaci pieniądze i zarezerwuje Wasz termin.

Konsultant ślubny ma tę przewagę, że zna managerów/podwykonawców może trochę wpłynąć i przedłużyć wstępną rezerwację.

W jednym z maili klient pytał mnie czy lepszy jest zadatek czy zaliczka. Ja przeważnie decyduję się na zadatek. Ma on większą moc dyscyplinującą, można również kształtować jego wysokość i np. za zerwanie umowy przez lokal można żądać trzykrotności zadatku a nie dwukrotności jak jest w ustawie.

Wiele par boi się zadatku, gdyż obawiają się przepadku zadatku w sytuacji zerwania umowy. Jeśli więc nie jesteście pewni swojego wyboru i chcecie wpłatę potraktować jako wstępną rezerwację to faktycznie polecam zaliczkę.

A co gdy mamy w umowie tzw. zaliczkę bezzwrotną? – spytał inny zainteresowany. Zapis taki jest klauzulą niedozwoloną a wiec właściwie nie obowiązuje. Powodzenie negocjacji zależy od tego na ile nasz kontraktor zdaje sobie sprawę z błędnego zapisu a na ile nie. Często umowy są ściągane z internetu i traktowane jako prawidłowe bo mają dobry zapis np. o bezzwrotnej zaliczce. Dobry, w pojęciu kontaktora oczywiście.

Kiedy zła umowa wynika z niewiedzy wtedy należy wykazać przepisy prawne i najczęściej udaje się te zapisy poprawić. Trudniejszą sprawę mamy z upartym podwykonawcą, który swoją umowę traktuje jako ostateczny wyraz swojej woli. Na pewno trzeba negocjować i pamiętać, że zapis o zaliczce bezzwrotnej jest klauzulą niedozwoloną – to jest najskuteczniejszy argument.

„Czy lokal ma prawo do podwyżki cen” to z kolei napisała osoba zaniepokojona niejasnymi zapisami w umowie. Lokal bowiem zastrzegł sobie prawo zmiany cen bez konieczności powiadomienia klienta. Oczywiście lokal ma prawo do zmiany cen, gdyż wesele zaczynamy organizować często na 2 lata wcześniej. Ale klient ma prawo o tej podwyżce zostać uprzedzony a co więcej ma prawo zrezygnować z umowy. Należy również pamiętać, że ceny nie mogą być podawane ryczałtowo, nie mogą być podawane w formie jakiś procentów od inflacji itd. Macie prawo do pełnej wiedzy na ten temat. Należy również zwracać uwagę czy cena jest podana netto czy brutto. Domagajcie się zawsze cen brutto czyli z doliczonym VAT.
Kwota VAT jest bardzo różna na różne produkty gastronomiczne więc nie jest to łatwe do obliczenia samemu.
Zapraszam nieustająco do kontaktu jeśli macie problemy z dziwnymi umowami.